Podsumowanie drugiego roku działania strony (2025)
Rok 2025 właśnie minął. Pora na drugie podsumowanie roczne. Nie będę narzekał na współczesny Internet, bo zrobiłem to już rok temu 😊. Było trudno, ale jakoś udało się zwiększyć „zasięgi”. Dokumentuje to poniżsy wykres, na którym przedstawiłem liczbę unikalnych wejść i wywoływanych stron – obie dane w ujęciu miesięcznym:

Statystyka pokazuje, że strona cieszy coraz większą popularnością, choć osiągnięte wyniki: ok. 1000 osób na miesiąc, mają się nijak do setek tysięcy wejść u najpopularniejszych influenserów czy podcastowców, działających w tzw. socjalach. Pocieszam się, że rok temu wyglądało to znacznie gorzej. Z wykresów widać jeszcze jedną rzecz: liczba otwieranych stron jest stała, co oznacza, że coraz więcej jest stałych bywalców, którzy wchodzą tu co jakiś czas i czytają nowe dopiski.
Z innej beczki: sztuczniaki, czyli LLM-y zwane sztuczną inteligencją, pracowicie przeszukują moją stronę, ale nichętnie o niej informują. To znaczy jeszcze pół roku temu, spytane o ciekawe strony o Tuwimie, podawały moją witrynę jako drugą po Wikipedii. Nie wiem co się porobiło, ale dziś nie są dla mnie tak łaskawe. Podobnie tradycyjne wyszukiwarki tradycyjnie ignorują „Julian Tuwim w Internecie”. W tej sytuacji można się dziwić, że mimo to osiągi rosną.
* * *
Na zakończenie muszę pochwalić działalność serwisu „Wolne Lektury”. Ruszyli z prezentacją twórczości Tuwima od początklu 2024, kiedy znalazła się ona w domenie publicznej. Początkowo wyglądało to bardzo skromnie: kilka wierszy dla dzieci, pojedyncze teksty. Ale od paru miesięcy działają i to ostro! Najpierw pojawił się „Bal w Operze” – największe dzieło poety. Tekst znałem rzecz jasna na wyrywki, więc nie była to dla mnie jakaś wielka atrakcja, ale doceniłem odnośniki, które do przewspaniałego tekstu dodaje pogłębionego sensu przez treściwy kontekst. Kiedy natomiast opublikowano „Kwiaty polskie”, byłem już kompletnie zaszokowany! Pełna wersja (papierowo wydana w 1993 roku) bez ingerencji cenzury i autocenzury, uzupełniona o wyjaśnienia i komentarze zdające się być osobną książką. Polecam wygospodarowanie sobie spokojnego czasu, może nawet kilku takich sesji, podczas których będziemy się mogli oddać czytaniu obu strumieni: poetyckiego i redaktorskiego.
A jakby tego było mało, to kolejnym dużym zbiorem, udostępnionym na „Wolnych Lekturach” jest debiutancki tom „Czyhanie na Boga”. Jak tak dalej pójdzie, to może niedługo dostaniemy całość poetyckiej spuścizny Tuwima. Oby! Tymczasem zajrzyjmy do pierwszego tomiku:
JAK WIERSZ POWSTAJE
Liryzm przedziwny. Liryzm chwil.
Css… Czeka dusza na zdarzenie,
Na nieuchwytne „coś…” (wzruszenie
I styl odczuwań, ton i styl…)A potem – słowo. Pierwsze z słów
Zwykle jak błysk przez myśl przechodzi
I w samo sedno stylu godzi,
I każe duszy: dalej mów!A wtedy – wicher! Wtedy – szał!
Mus i tyrański rozkaz chwili!
A potem – spokój. Skroń się chyli
I jeno łkałbyś… słodko łkał…

